Na przejściu granicznym w Świecku skończyła się jazda skradzionym autem – funkcjonariusze zatrzymali kierowcę już przy pierwszej kontroli dokumentów.

Do zdarzenia doszło 19 sierpnia. Słubiccy pogranicznicy, prowadząc tymczasową kontrolę na przejściu w Świecku, skierowali do sprawdzenia osobową kię sportage jadącą od strony Niemiec. Kierujący, 44-letni Polak, miał przy sobie jedynie paszport – żadnego innego dokumentu.

Coś się jednak nie zgadzało: samochód jeździł na ukraińskich tablicach, które okazały się podróbką. Sprawdzenie numerów pokazało, że pojazd zniknął z Niemiec zaledwie kilka dni wcześniej.

Mężzyznę zatrzymano na miejscu, a sprawę przejęła słubicka policja – usłyszy zarzuty związane z kradzieżą auta wartego, według wstępnych szacunków, 60 tysięcy złotych. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa.

Masz temat? Napisz do nas.

Zgłoś temat